Stanowisko środowiska turystycznego z Łodzi i regionu łódzkiego w sprawie deregulacji zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek

Na stronie PFPiP dostępne jest stanowisko środowiska turystycznego z Łodzi i regionu łódzkiego w sprawie deregulacji zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek.

Advertisements

12 responses to “Stanowisko środowiska turystycznego z Łodzi i regionu łódzkiego w sprawie deregulacji zawodów przewodnika turystycznego i pilota wycieczek

  1. już poprawiłem link

  2. Cytat z tego stanowiska: „Oprócz posiadania wiadomości dotyczących Polski – jej historii, geografii, architektury, jak również szeroko rozumianych wiadomości na temat świata współczesnego, na każdym przewodniku i pilocie turystycznym spoczywa obowiązek zapewnienia grupie czy indywidualnemu turyście, ogólnie pojętego bezpieczeństwa(unikanie wszelkiego rodzaju zagrożeń, pierwsza pomoc przedlekarska itp.). Nabycie umiejętności należytej opieki nad Klientami mogą zapewnić jedynie szkolenia na wysokim poziomie, zweryfikowane państwowym egzaminem”

    Jak widać, posiadanie „szeroko rozumianych wiadomości na temat świata współczesnego” nie jest mocną stroną przedstawicieli tego środowiska, skoro twierdzą, że „nabycie umiejętności należytej opieki nad Klientami mogą zapewnić jedynie szkolenia na wysokim poziomie, zweryfikowane państwowym egzaminem”. W ogromnej większości państw Unii Europejskiej przewodnicy nie zdają żadnych państwowych egzaminów, a szkolenia, kursy i egzaminy prowadzą organizacje turystyczne, a nie na poziomie państwowym, i są fakultatywne.

  3. Poczekajmy do poniedziałku aż wyjdzie oficjalnie projekt ustawy, potem będziemy ośmieszać

  4. Panie Macieju, Czy według Pana dyskutowana deregulacja zawodu przewodnika turystycznego może przyczynić się do zwiększenia liczby miejsc pracy?

    • Oczywiście, że może. Wg kodeksu wykroczeń zadania przewodnika turystycznego mogą wykonywać tylko osoby posiadające formalne uprawnienia, a wykonywanie tych zadań bez stosownych uprawnień zagrożone jest sankcjami karnymi ograniczenia wolności lub grzywny. Problemem jest często praktyczny brak możliwości uzyskania takich uprawnień. Jest bowiem wiele rejonów kraju, gdzie kursy przewodnickie organizuje się raz na kilka lat lub nie organizuje wcale. Zniesienie obowiązku odbycia kursu i uzyskania państwowych licencji pozwoli na to, że np. miejscowi pasjonaci i regionaliści będą mogli bez przeszkód świadczyć usługi przewodnickie. To niewątpliwie w jakimś stopniu może wpłynąć na zmniejszenie bezrobocia. Podobna sytuacja jest w wielu innych zawodach regulowanych przez państwo. Uwolnienie tych zawodów od gorsetu państwowych regulacji niewątpliwie da łącznie pracę wielu ludziom i poprawi ich sytuację materialną.

      Kolejnym pozytywnym skutkiem zniesienia przewodnickich licencji może być powrót na szlaki turystyki szkolnej i akademickiej organizowanej społecznie, która upadła na skutek wprowadzenia przewodnickiego przymusu na znacznych obszarach kraju, szczególnie turystycznie atrakcyjnych. Na skutek zlikwidowania administracyjnego przymusu zmniejszy się nieco zapotrzebowanie na niektóre usługi przewodnickie, jednak ta turystyka niewątpliwie napędzi koniunkturę i zyska gastronomia, przewoźnicy, hotelarstwo, wytwórcy pamiątek itd. Oby tylko tak się stało.

  5. Kiedy ukaże się projekt ustawy (najnowsze dane że w sobotę) wtedy zredaguję dla rządu PR-owskie wskazówki jak wyjaśniać opinii publicznej sens deregulacji. Zwiększenie miejsc pracy – też, chociaż to bardziej złożony proces. Takie czyszczenie mechanizmów gospodarczych z narosłych przez lata brudów. Ale teraz jest środek nocy i nic nie będę formułował. Poczekajmy te parę dni do ukazania się projektu ustawy.

  6. a może to pan minister M. Zimowski powinien przedstawić na konferencji program deregulacji ?

  7. Przez kilka lat prowadziłem także biuro podróży (organizator turystyki). Od mieszania herbata nie robi się bardziej słodka. Jak nie będzie większej ilości grup, to i pracy dla przewodników nie będzie.

    • Nie będzie? Czy aby na pewno? Turyści, którzy przyjeżdżają dajmy na to do Łagowa w Lubuskiem i chcą zwiedzić okolice z miejscowym przewodnikiem, poszukują na miejscu przewodnika i go nie znajdują (przykład z autopsji). I co? Na stronie http://www.przewodniklubuski.pl/guide.php figuruje tylko 19 (słownie dziewiętnastu przewodników) – większość z Zielonej Góry. Mają ściągać przewodnika aż z miasta wojewódzkiego?

      Podobna sytuacja, znana mi z autopsji, jest w woj. wielkopolskim. Tyko ktoś, komu to województwo kojarzy się wyłącznie ze Szlakiem Piastowskim, może odnieść wrażenie, że w pozostałych rejonach Wielkopolski przewodników też nie brakuje. A to guzik prawda. Miejscowi regionaliści i znawcy okolic, którzy by mogli zaoferować usługi przewodnickie, swoimi ofertami przyciągać turystów i zarabiać jako przewodnicy – nie mogą, bo nie mają formalnych uprawnień i nie mają możliwości ich uzyskania. Nie mają takiej możliwości, bo państwowe regulacje stworzyły sytuację, że nie opłaca się organizować kursu i przeprowadzać egzaminów dla zaledwie garstki osób. Po uwolnieniu tego zawodu od gorsetu państwowych regulacji będą mogli świadczyć usługi legalnie. Skorzystają na tym zarówno miejscowi, jak i turyści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s