„Bravo” dla posła Tadeusza Dziuby”?

W poprzednim wpisie wskazywałem na obawy posła Tadeusza Dziuby odnośnie „wyrugowania” polskiego rynku przewodników turystycznych przez „obcokrajowców”. Jak wskazuje on:

Całkowite zniesienie obecnej regulacji spowoduje – jak można z dużym prawdopodobieństwem prognozować – wyrugowanie przy obsłudze wycieczek zagranicznych polskich przewodników turystycznych przez obcokrajowców (patrz moje uzasadnienie poczynione na posiedzeniu komisji nadzwyczajnej). Dzieje się tak już obecnie, tyle, iż jest to nielegalne w dotychczasowym stanie prawnym. W efekcie nie zarobi polski przewodnik, kimkolwiek on by nie był, ale obcokrajowiec, a do budżetu krajowego nie wpłyną żadne dochody z tej działalności gospodarczej. Innymi słowy, proponowana w przedłożeniu rządowym deregulacja wykreuje zagraniczną konkurencję dla polskich przewodników turystycznych na polskim rynku usług przewodnickich dla wycieczek zagranicznych.

Abstrahując od prawnej oceny tego stwierdzenia, apeluję do posła Tadeusza Dziuby o zmianę polityki jeśli chodzi o zakup samochodu. Wedle oświadczenia majątkowego z I roku kadencji, poseł Tadeusz Dziuba jest właścicielem samochodu osobowego marki „Bravo” z 2007 r. (Fiat). Nie jestem specjalistą rynku samochodowego, ale z informacji dostępnej w Wikipedii wynika, że samochód ten produkowany jest we Włoszech w Piedimonte San Germano (niedaleko miasta Cassino i wzgórz Monte Cassino).

Panie pośle, zwiększenie zainteresowania zakupem samochodów produkowanych za granicą przyczynia się do zmniejszenia zainteresowania samochodami produkowanymi w Polsce. Choć niestety nie są to już polscy producenci, to jednak wiele osób znajduje w tym zakładach miejsca pracy, co niekorzystnie odbija się na polskiej gospodarce. Między innymi skutkiem takich wyborów jaka Pana jest to, że w Polsce drastycznie spada produkcja aut, co skutkuje zwolnieniami pracowników.

Panie pośle, mamy kryzys, więc nie namawiam do zmiany już obecnie posiadanego samochodu. Przy kolejnej jednak decyzji apeluję do Pana o pewną konsekwencję w stosowaniu filozofii przedstawianej przez Pana w ramach dyskusji o deregulacji zawodów przewodnika turystycznego. Znaczenie rynku samochodowego dla gospodarki jest większe niż rynku przewodników turystyczny (ten ostatni oczywiście również jest ważny). Skala problemu jest też większa.
Ten drugi posiadany przez Pana pojazd – motocykl marki Suzuki, już pominę. Również można było jednak dokonać bardziej „polskiego” wyboru dla zachowania tradycji i miejsc pracy.
Piotr Cybula
Reklamy

10 responses to “„Bravo” dla posła Tadeusza Dziuby”?

  1. Oj tam czepianie się. Samochód zapewne kupiony w Polsce w polskim salonie więc robota była.
    Pochwalić należy raczej to że Pan Poseł nie przyklepuje ślepo deregulacyjnych pomysłów Gowina i innych kolegów parlamentarzystów, tylko dostrzega że to obiecane poderegulacyjne światełko w tunelu to nie wyjście na otwarty świat ale pędząca na nas lokomotywa.

  2. @ Prezes – W przypadku uwolnienia zawodu przewodnika turystycznego też będzie robota i niemały dopływ mocnej waluty. Proszę sobie uzmysłowić, że wiele wycieczek cudzoziemców po prostu mogło zrezygnować z przyjazdu do Polski z powodu przymusu wynajmowania miejscowego przewodnika z uprawnieniami państwowymi w polskich miastach. Zwłaszcza kiedy w świat poszły tego rodzaju wieści, jak np. o szykanowaniu zagranicznej wycieczki przez straż miejską za odczytywanie fragmentów ilustrowanego przewodnika na krakowskim rynku (vide artykuł w „GW” pt. „Sąd i grzywna za czytanie przewodnika po mieście”), choć to właśnie straż miejska powinna zadbać o to by takiej wycieczce nikt w tym nie przeszkadzał. Potrafi Pan sobie wyobrazić ile tym samym poszło w kanał pieniędzy, jakie by mogli zarobić Polacy na hotelarstwie, gastronomi, pamiątkach itp?

  3. Prezes ma rację – deregulacyjna lokomotywa rozjedzie wielu „prezesów”. A przynajmniej mocno przytnie im ego 🙂

  4. „Proszę sobie uzmysłowić, że wiele wycieczek cudzoziemców po prostu mogło zrezygnować z przyjazdu do Polski z powodu przymusu wynajmowania miejscowego przewodnika z uprawnieniami państwowymi w polskich miastach”. Jedna moich koleżanek tfu, tfu, tfu „przewodniczek” gdy to usłyszała parsknęła śmiechem. Od prawie 10 lat żyje ona wyłącznie z obsługi niemieckiej przyjazdówki. Zarówno jej jak i jej niemieckojęzycznym kontrahentom serdecznie zwisa i powiewa nasza deregulacja. Panie Lechu proszę przyjąć do wiadomości, że stawka rzędu 100-120 E dziennie jest dla nich po prostu śmieszna. Jeżeli obowiązek wynajmowania przewodników miałby zniechęcić do przyjazdu do Polski to raczej grupy z tzw. dawnych demoludów, a to jest promil ruchu turystycznego. Nie mylić z turystyką handlową. Problem deregulacji w praktyce dotyczy turystyki szkolnej krajowej. Ma Pan stały zestaw jednostkowych, powtarzam jednostkowych przykładów w odniesieniu do grup zagranicznych. Deregulacja zaś dotyczy w mojej skromnej ocenie wyłącznie turystyki krajowej.

  5. Panie Woźnica! Ja napisałem ogólnie o wycieczkach cudzoziemców, a Pan to odczytał jako wycieczki Niemców i posłużył się przykładem znajomej, która żyje wyłącznie z obsługi niemieckiej przyjazdówki. Proszę zauważyć, że w samej tylko Europie jest wiele innych narodów, dla których znalezienie polskiego przewodnika, który by dobrze władał ich językiem, znał fachową terminologię, stanowi spore utrudnienie.

    Państwowe regulacje doprowadziły do sytuacji, że wycieczki nie mają w czym wybierać, w sezonie brakuje formalnie uprawnionych przewodników władających różnymi językami i spośród nich biorą takiego, który okrutnie kaleczy ich język, nie zna fachowej terminologii itd.

    Do krótkiego oprowadzenia po mieście wystarczy wiedza jaką rozgarnięty student, znający dobrze dany język obcy, potrafi sobie przyswoić w dwa wieczory. Więcej informacji typowa wycieczka ani nie chce ani nie potrzebuje. A tak tysiące młodych ludzi wyjeżdża z Polski „na zmywaki” zamiast, dorobić sobie w wakacje przy obsłudze turystów.

    I de facto deregulacja nie dotyczy wyłącznie turystyki krajowej, ale także może przyczynić się zwiększenia ruchu przyjazdowego nie tylko z dawnych „demoludów”.

    • Proszę odświeżyć swoje dane Panie Lechu. Coraz więcej młodych ludzi zdobywa uprawnienia przewodnickie i gro z nich zna języki obce. Są po filologiach lub mają certyfikaty. W Poznaniu pod rządami ustawy średnia wieku osób zdających egzamin na przewodnika nie przekraczała ok 25 roku życia. Jedyną bolączką było zaistnienie na rynku. Ale to już się mocno poprawiło. Tak więc „deregulacyjne uwolnienie” zawodów mające otworzyć rynek dla młodych ludzi to jak strzał kulą w płot. Bardziej chodzi niestety o to czego autorzy nie chcą przyjąć do wiadomości – nikt nie będzie brał przewodnika skoro nie musi.

  6. @Prezes – tworzysz kuriozalne katastroficzne wizje, jakoby po deregulacji ludzie mieli zaprzestać wynajmowania przewodników. Ludzie nie muszą kupować przewodników książkowych, wydawnictw krajoznawczych, map i albumów, a jednak kupują. Nie muszą jeździć na wycieczki a jednak jezdżą. Są kraje, gdzie nie ma państwowych regulacji zawodu przewodnika turystycznego, a wycieczki powszechnie korzystają z ich usług. Tak więc argumenty, których się chwytasz, są po prostu niepoważne.

  7. @Lech Rugał. JA tylko odpowiedziałem na post a nie tworzyłem wizje apokaliptyczne. Ale widocznie coś w tym jest że się boicie prawdy o tym co się może stać.

  8. Prezes napisał, że po deregulacji „nikt nie będzie brał przewodnika skoro nie musi”. To jest po prostu wizja katastroficzna. Ja natomiast pozwalam sobie stwierdzić, że ludzie będą nadal wynajmować przewodników, tyle że nie pod przymusem. To po pierwsze. A po drugie, to obecne regulacje uderzają również w samych turystów ograniczając im wolność wyboru. Jeśli deregulacja tego zawodu dojdzie do skutku, to będziemy mogli legalnie wynająć jako przewodnika dajmy na to autora ciekawej publikacji krajoznawczej, który oprowadzi nas po opisywanych przez siebie miejscach, a nie będziemy zmuszani do korzystania z usług wyłącznie osób posiadających legitymacje z pieczątką i urzędowym identyfikatorem. Jasne? Jasne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s