Tag Archives: turystyka dzieci i młodzieży

Małgorzata Karwat: to na organizatorów wycieczek szkolnych wywierana jest presja przez nauczycieli i rodziców, aby program wycieczki uatrakcyjnić o wstęp do (…)”

W związku z rozpoczętą przeze mnie akcją pt. Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych na facebooku pojawił się ważny głos Pani Małgorzaty Karwat, która prowadzi biuro podróży specjalizujące się w turystyce dzieci i młodzieży, a jednocześnie zajmuje się tą turystyką w ramach Polskiej Izby Turystyki:

(…) popieram te akcję. (…) to na nas, organizatorów wycieczek szkolnych, wywierana jest presja przez nauczycieli i rodziców, aby program wycieczki uatrakcyjnić o wstęp do (…) [tu nazwy dwóch popularnych sieci fast food]. Ja zawsze w rozmowie z nauczycielami sugeruję, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest jednak ciepły obiad.

Co na to nauczyciele?

Piotr Cybula

Pierwszy sukces akcji: „Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych”

Prawie dwa lata temu pisałem o problemie sposobu żywienia dzieci podczas wycieczek szkolnych: Sklepiki szkolne a wycieczki szkolne, czyli o potrzebie pewnej zmiany. Wówczas toczyła się dyskusja na temat sklepików szkolnych. Nie było natomiast poważniejszej dyskusji na temat żywienia podczas wycieczek szkolnych. Jak to wygląda w praktyce myślę, że każdy z nas wie.

Mówiąc w pewnym skrócie – organizowane wycieczki szkolne stosunkowo często w swoim programie mają wizytę w lokalach typu fast food (z jedną dominującą marką). Trudno mi to co do zasady pogodzić z misją szkoły, jak również z szeroko rozumianą edukacją zdrowotną, którą podobno Ministerstwo Edukacji Narodowej stara się realizować. Tego rodzaju elementy programu w wycieczkach pojawiają się nie tylko w przypadku wycieczek szkolnych, ale także – co gorsze – przedszkolnych. Co więcej, bywa, że wizyta w takim miejscu jest w zasadzie głównym i jedynym celem wyjazdu.

Przy okazji organizowanej przeze mnie konferencji pt. Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży postanowiłem do tego tematu powrócić, nie ograniczając się jednak tylko do wpisu w tym miejscu.

Wczoraj założyłem profil na facebooku pt.  Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych (zapraszam). Napisałem też m.in. do pięciu szkół, które na swoich stronach internetowych zamieszczały informacje o wizycie w takich punktach, czasem wraz ze zdjęciami. Przesłana przeze mnie informacja wyglądała tak:

Szanowni Państwo,

Na Państwa stronie internetowej zostały zamieszczone zdjęcia z wycieczki szkolnej do [tu nazwa popularnej sieci fastfoodowej] (…):

W moim przekonaniu, opartym na zasadach prawidłowego żywienia dzieci, szkoły nie powinny organizować wycieczek w programie których przewidziane jest żywienie dzieci jedzeniem typu fastfood. W ten sposób szkoła, która powinna kształcić i wychowywać de facto promuje niezdrowe nawyki żywnościowe.

W związku z tym uprzejmie proszę o informację, czy w przyszłości zamierzacie Państwo organizować takie wyjazdy i czy zamieszona informacja (ew. podobne tego typu) będą w dalszym ciągu widniały na Państwa stronie internetowej. (…)

Dzisiaj otrzymałem pierwszą odpowiedź z jednej ze szkół:

Witam

Przyznaję Panu rację,

my jako szkoła prowadzimy bardzo wiele działań

związanych z tematyką zdrowego stylu życia  i zdrowego odżywiania.

W dzisiejszej dobie bardzo dużo do powiedzenia mają rodzice, którzy sami proponują odwiedziny w ,,Macu”, burząc niejednokrotnie nasze działania.

W przyszłości wezmę sprawę w swoje ręce i za wszelką cenę będę proponowała inne rozwiązanie.

Artykuł ze strony zniknie. Nie wiem kim Pan jest ale na pewno  zgadzam się z Panem.

Pozdrawiam Teresa Adamczyk – dyrektor

Mamy więc pierwszy sukces.

C.d.n.

Piotr Cybula

Pomysłodawca i koordynator akcji: „Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych”

 

Pensjonat, hotel, „ale o co Panu chodzi”, czyli turystyka szkolna w praktyce

Zapoznałem się z programem pewnej wycieczki szkolnej. Pojawia się tam informacja, że nocleg przewidziany jest w „pensjonacie”. Chciałem sprawdzić, czy jest to rzeczywiście pensjonat w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych.

Na stronie internetowej nazwa „pensjonat” nie występuje. Dzwonię więc obiektu. I słyszę „Dzień dobry, hotel…”. Po chwili przełącza się inny pracownik, po zadaniu pytania rzuca słuchawką. Dzwonię kolejny raz i pytam czy jest to pensjonat. Odpowiedź – proszę wysłać maila. Znowu rozmowa się kończy. Dzwonię kolejny raz i odbiera inna osoba. Tym razem wyjaśnia spokojnie, że nie jest to „zajazd”, czyli ani hotel, ani pensjonat.

Z moich obserwacji wyniki, że najgorzej jeśli chodzi o ochronę praw turysty przedstawia się sytuacja z turystyką dzieci i młodzieży. Powyższa sytuacja to niestety nie jest przypadek. Osoby organizujące tego rodzaju imprezy często nie mają podstawowej wiedzy w tym zakresie.

„Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży” – konferencja, Kraków 2017

W przyszłym roku planowane jest zorganizowanie w Krakowie konferencji pt. Prawne aspekty turystyki dzieci i młodzieży. Szczegóły przedsięwzięcia zamieszczę wkrótce (m.in. w tym miejscu). Już jednak teraz chciałbym serdecznie zaprosić osoby zainteresowane publikacją artykułu w przygotowywanej monografii w związku z tą konferencją do przesłania propozycji tematów. Ponadto chciałbym Państwa serdecznie zaprosić do zgłaszania problemów, które w Państwa ocenie warte są szerszego omówienia na konferencji czy w publikacji. Oczywiście szereg z nich jest znanych (niektóre od lat), ale są i takie, które dopiero od niedawna budzą wątpliwości, a nie są szerzej znane. Zgłoszenia proszę kierować na adres: piotr.cybula@awf.krakow.pl.

dr Piotr Cybula

„Turystyka szkolna” – konferencja w Bygoszczy (19 lutego 2016 r.)

Bydgoska Lokalna Organizacja Turystyczna BYLOT 19 lutego 2016 r. organizije konferencję pt. Turystyka szkolna. Konferencja odbędzie się w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy (Sala Widowiskowa APK, ul. Garbary 2) w godz. 10.00-15.00

Organizatorzy deklarują, że celem konferencji jest doskonalenie kadr pedagogicznych w zakresie organizacji turystyki szkolnej oraz wymiana i upowszechnianie doświadczeń dotyczących organizacji turystyki szkolnej.

Na konferencji poruszane będą również aspekty prawne – zakres tematyczny konferencji:

1. Aspekty prawne turystyki szkolnej – P. Smoczyński
2. Turystyka bez barier – R. Nowicki
4. Organizacja turystyki szkolnej – P. Zbytek
5. Program edukacji regionalnej dla młodzieży – G. Deptuła
6. Nowa ustawa o turystyce szkolnej – M. Karwat
7. Coaching turystyczny – A. Szulc
Zgłoszenie udziału w konferencji (najpóźniej 1 dzień przed konferencją): tel. 537 444 476, e-mail: biuro@bylot.pl

Wstęp i udział w konferencji jest bezpłatny

Więcej na stronie: BYLOT

Sklepiki szkolne a wycieczki szkolne, czyli o potrzebie pewnej zmiany

Ostatnio wiele emocji budzą nowe regulacje dotyczące sprzedaży żywności w sklepikach szkolnych. Wprowadzane zmiany są oceniane przeważnie co do zasady pozytywnie, choć można też spotkać pewne głosy krytyki (raczej co do szczegółów, niż co do samej zasady).

Idea wydaje się być słuszna, zdrowe żywienie dzieci i młodzieży to nie tylko problem indywidualny, ale także ogólnospołeczny. Stąd interwencja państwa.

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na problem szeroko rozumianych wycieczek szkolnych. Wskazane wyżej nowe regulacje dotyczą sprzedaży w „jednostkach systemu oświaty”. Nie ma obecnie przepisów odnoszących się do wyżywienia dzieci podczas wycieczek szkolnych. W tym kontekście można powiedzieć, że jest to pewna niekonsekwencja ze strony naszego ustawodawcy – z jednej strony mamy wysokie wymagania odnoszące się do żywności sprzedawanej w sklepikach szkolnych, a z drugiej wycieczki szkolne w praktyce bardzo często korzystają z wyżywienia w „restauracjach” typu fast food.

Pomijając aspekty zdrowotne, żywienie dzieci w takich miejscach podczas wycieczek szkolnych jest też bardzo „niewychowawcze„. Z jednej strony dzieci uczą się w szkole co to jest fast food i dlaczego należy unikać tego typu żywności, a z drugiej strony szkoła organizuje posiłki w takich miejscach. Można więc powiedzieć, że jest to pewien brak konsekwencji. Szkoła puszcza oko do dzieci, pokazuje, że można działać inaczej niż się zaleca.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że często korzystanie z tego rodzaju rodzaju miejsc wynika ze względów logistycznych. Podejrzewam jednak, że w większości przypadków jest jednak jakaś sensowna alternatywa wobec takich punktów.

Zdaję sobie też sprawę, że część z rodziców nie widzi w tym żadnego problemu, gdyż sami korzystają z większą lub mniejszą częstotliwością z takich punktów. Z drugiej jednak strony jest jednak część rodziców, która dba o kształcenie w dzieciach pewnych nawyków żywnościowych, a tego rodzaju wizyty nieco z tym procesem wychowawczym kolidują.

Podsumowując – być może należałoby postawić kropkę nad i wprowadzić jakieś regulacje, które będą się odnosiły również do wyżywienia podczas wycieczek szkolnych. W każdym razie warto apelować w pierwszej kolejności do nauczycieli, bo to oni w pierwszej kolejności odpowiadają za praktykę w tym zakresie, ale także do:

  • dyrektorów szkół
  • Ministerstwa Edukacji Narodowej
  • organizatorów turystyki

– aby w większym stopniu uwzględniali: a) pewne wartości, które spowodowały zmiany przepisów dotyczących sprzedaży żywności w sklepikach szkolnych, a które są także w pełni aktualne w przypadku wycieczek szkolnych; b) potrzeby dzieci i rodziców, którzy starają się unikać takich miejsc (choć w praktyce jak wiadomo bywa z tym różnie). Przykładowo moim zdaniem nie powinna być do zaakceptowania praktyka spożywania w takich punktach głównych posiłków podczas kilkudniowej wycieczki szkolnej .

Zmiany przepisów dotyczących żywności w szkołach zostały przygotowane przez posłów PSL. Obecnie turystyką w Ministerstwie Sportu i Turystyki zajmuje się również przedstawiciel PSL. Jeszcze w tej kadencji zostało nieco czasu aby przynajmniej zwrócić uwagę na ten problem.

Piotr Cybula

Czy UM Województwa Łódzkiego wsparł finansowo wydanie Kodeksu Dobrych Praktyk?

Jak wcześniej pisałem, Polska Izba Turystyki informuje, że przygotowanie Kodeksu Dobrych praktyk przy organizacji turystyki szkolnej – Poradnik dla dyrektorów placówek oświatowych, biur podróży oraz rodziców
ukazało się:

nakładem Łódzkiego Oddziału Polskiej Izby Turystyki przy merytorycznym i finansowym wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego i Łódzkiego Kuratorium Oświaty.

W sprawie tej odnośnie wspomnianego finansowania przesłałem zapytanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Dzisiaj otrzymałem odpowiedź:

Województwo Łódzkie nie wspierało finansowo wydania Kodeksu Dobrych Praktyk. Po wydaniu publikacji Urząd zakupił 1.200 szt. wydawnictwa za kwotę 6.000 zł brutto.

Poza innymi pytaniami rodzi się pytanie, jaki jest sens zakupu publikacji, która jest dostępna nieodpłatnie w wersji elektronicznej? W jakiś sposób te egzemplarze były/będą dystrybuowane, a zatem powstają w tym przypadku dodatkowe koszty.

Piotr Cybula