Tag Archives: zmarnowany urlop

Umowa o pojedynczą usługę turystyczną a możliwość dochodzenia odszkodowania za szkodę niemajątkową – orzeczenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu

W przepadku zawarcia umowy z o świadczenie pojedynczych elementów imprezy turystycznej, ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2004 r. Nr 223, poz. 2268 ze zm.) regulująca organizację imprez turystycznych nie ma zastosowania, mamy do czynienia jedynie z umową zlecenia lub umową podobną do zlecenia (art. 750 KC) dotyczącą poszczególnych usług. Tak jest np. przy wynajęciu środka komunikacji wraz z obsługą. Zleceniobiorca wykonuje wtedy przewóz i ponosi pełną odpowiedzialność w razie wyrządzenia szkody na osobie lub mieniu pasażera. Jednak rozszerzony zakres odpowiedzialności obejmujący szkody niemajątkowe związane z nieuzyskaniem pełnej satysfakcji odnoszący się do organizatorów turystyki nie ma zastosowania to tego rodzaju podmiotów.

Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu – I Wydział Cywilny z dnia 20 listopada 2014 r., I C 268/12. Teza: Legalis.

RPO wystąpił o uregulowanie w ustawie o usługach turystycznych odpowiedzialności za tzw. zmarnowany urlop

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich zagadnienie odpowiedzialności biura podróży za szkodę polegającą na zmarnowanym urlopie powinno zostać wprost uregulowane w ustawie o usługach turystycznych. W ten sposób zostanie w interesującym zakresie osiągnięty efekt w postaci implementacji przez polskiego prawodawcę postanowień dyrektywy 90/314.

Zob. pełny tekst pisma Rzecznika Praw Obywatelskich do Minister Sportu i Turystyki

Lex: Zmarnowany urlop – zadośćuczynienie po latach

Na stronie internetowej „Lex” pojawił się ciekawy artykuł pt. Zmarnowany urlop – zadośćuczynienie po latach. Jego autorka – Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska przedstawia sprawę klientów przeciwko TUI Poland. Postępowanie sądowe trwa już sześć lat.

WT: Zadośćuczynienie za jeden zmarnowany dzień

Mówi się „zmarnowane wakacje”, „zmarnowany urlop” – ale z ostatniego wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie wynika, że nawet jeśli 1/14 urlopu będzie odbiegała od umówionych warunków, klienci mogą żądać zadośćuczynienia. I to niemałego. Więcej w artykule: Zadośćuczynienie za jeden zmarnowany dzień.

„Jedna doba zmarnowała urlop” – wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się ciekawy artykuł pt. Jedna doba zmarnowała urlop. Robert Horbaczewski omawia w nim sprawę odpowiedzialności biura podróży za prawidłowe zorganizowanie wycieczki w stosunku do pewnego małżeństwa z Lublina (wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie, sygnatura akt II Ca 122/11). W artykule czytamy m.in.

Sąd Okręgowy (…) stwierdził, że to nie cena imprezy turystycznej winna stanowić punkt odniesienia do ustalenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia za zmarnowany urlop, ale stopień zawinienia biura oraz rozmiar dyskomfortu powodów.

Odpowiedzialności biura turystycznego nie można sprowadzać tylko do kwestii jednego noclegu, sąd powinien wziąć pod uwagę utratę przyjemności z wakacji i wypoczynku, konieczność zajmowania się innymi sprawami niż relaks oraz stres związany z niepewnością, czy będzie możliwość przekwaterowania. Zawinienie biura podróży jest tym większe, że turyści wybrali ofertę o ponadprzeciętnym standardzie.

Artykuł dostępny jest na stronie internetowej Rzeczpospolitej.

dr Piotr Cybula

Sąd Najwyższy: „zmarnowanie urlopu” przez biuro podróży może prowadzić do naruszenia dobra osobistego

24 marca 2011 r. Sąd Najwyższy wydał bardzo ważny wyrok w sprawie problematyki „zmarnowanego urlopu” ( sygn. akt I CSK 372/10). Zajął w nim stanowisko, że takie „zmarnowanie” może prowadzić do naruszenia dobra osobistego. Poniżej zamieszczam fragment uzasadnienia tego orzeczenia odnoszący się do tej kwestii:

Zgodnie z art. 11a u.u.t., organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest spowodowane wyłącznie działaniem lub zaniechaniem klienta, działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć, albo siłą wyższą. Jednakże wyłączenie odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy nie zwalnia organizatora turystyki od obowiązku udzielenia w  czasie trwania imprezy turystycznej pomocy poszkodowanemu klientowi. Sąd Najwyższy uznał w uchwale z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10 (BSN 2010, nr 11, poz. 9), że art. 11a ust. 1 ustawy o usługach turystycznych może być podstawą odpowiedzialności organizatora turystyki za szkodę niemajątkową klienta w postaci tzw. zmarnowanego urlopu. W uzasadnieniu uchwały wyjaśnił m.in., że niematerialny charakter szkody w postaci „zmarnowanego urlopu” nie może budzić wątpliwości, gdyż w majątku poszkodowanego nie dochodzi z tego tytułu do jakiegokolwiek uszczerbku. Jest poza tym oczywiste, że przyjemność oczekiwana w związku z podróżą (urlopem), a nieuzyskana w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zawartej umowy, pozostaje wyłącznie w sferze wrażeń i  uczuć, jest więc zjawiskiem czysto psychicznym, pozbawionym elementu majątkowego lub komercyjnego. Rozważając problem ewentualnej podstawy odpowiedzialności organizatora imprezy turystycznej, Sąd Najwyższy podkreślił, że możliwość przyznania zadośćuczynienia w ramach odpowiedzialności ex contractu została odjęta, współcześnie jest to bowiem możliwe wyłącznie w ramach reżimu odpowiedzialności deliktowej (art. 445 i 448 k.c.). Nie jest wprawdzie wykluczone naprawienie szkody niemajątkowej wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jeżeli strony stosunku obligacyjnego tak postanowią (art. 3531 k.c.), ale przykłady takich umów – przynajmniej w stosunkach turystycznych – nie są znane. Nie są także wyłączone przypadki odpowiedzialności za szkodę niemajątkową wynikające ze zbiegu podstaw unormowanego w art. 443 k.c., zwłaszcza w razie wyrządzenia szkody na osobie, jednak należą one do wyjątków. Sąd Najwyższy stwierdził dalej, że problematyka szeroko rozumianej umowy o  podróż oraz odpowiedzialności z tego tytułu stała się przedmiotem regulacji w  art. 5 ust. 1 i 2 dyrektywy nr 90/314 implementowanej przez Polskę w art. 11a u.u.t. Powołał się w związku z tym na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 12 marca 2002 r. w sprawie Simone Leitner versus TUI Deutschland GmbH i – odmiennie niż Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie – uznał, że skoro Trybunał Sprawiedliwości w przytoczonym orzeczeniu orzekł, iż art. 5 dyrektywy 90/314 powinien być wykładany w sposób obejmujący pojęciem szkody także uszczerbek niemajątkowy w postaci zmarnowanego urlopu, to art. 11a u.u.t., przenoszący art. 5 dyrektywy do polskiego porządku prawnego, musi być wykładany w ten sam sposób. Taka wykładnia, mająca zarazem charakter scalający, pozwala również na wniosek, że rozwiązanie zastosowane w prawie krajowym jest zgodne z dyrektywą. Należy przy tym, zdaniem Sądu Najwyższego, podkreślić, że żadne istotne względy wypływające z polskiego systemu prawa cywilnego nie przeciwstawiają się takiej wykładni art. 11a u.u.t., a jego znaczenie – w takim rozumieniu – polega na tym, że w zakresie, w którym dopuszcza przyznanie zadośćuczynienia za szkodę wyrządzoną niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy o imprezę turystyczną, stanowi przepis szczególny w stosunku do art. 471 k.c.

Podniesiony w skardze kasacyjnej Piotra K. zarzut naruszenia art. 11a u.u.t. jest zatem trafny. Nie koresponduje on jednak z zaskarżeniem wyroku Sądu Apelacyjnego tylko w części dotyczącej roszczenia o nakazanie pozwanej przeproszenia powoda.

W skardze kasacyjnej Jakuba K., przy tak samo ujętym zakresie zaskarżenia wyroku Sądu Apelacyjnego, został natomiast podniesiony zarzut naruszenia art. 23 i 24 k.c. Należy w związku z tym podkreślić, że – jak trafnie przyjął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10 – dobra osobiste wynikają z tych wartości niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem, obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność albo, będąc przejawem jego twórczej działalności, skupiają niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację indywidualność człowieka, jego godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować i obiektywizować. Na tle takiego pojmowania dóbr osobistych nie można konstruować – zdaniem Sądu Najwyższego – dobra osobistego w postaci prawa do niezakłóconego odpoczynku, przypisywanego konsumentowi zawierającemu umowę o świadczenie usług turystycznych. Należy poza tym pamiętać, że każde dobro osobiste skupia w sobie dwa elementy – chronioną wartość oraz prawo żądania od innych jej poszanowania. Spokojny, niezakłócony odpoczynek na zorganizowanych wczasach nie odpowiada tym przesłankom; jest zwykłym przejawem zachowania człowieka, zaspokojeniem jego – najczęściej doraźnej – potrzeby, nie przez wszystkich zresztą odczuwanej. Nie można jednak wykluczyć, że w niektórych sytuacjach działanie (zaniechanie) organizatora turystyki, prowadzące do „zmarnowania urlopu”, będzie jednocześnie naruszeniem jakiegoś dobra osobistego, w tym w szczególności zdrowia albo nietykalności lub wolności osobistej. Jednak nie uzasadnia to generalnego stanowiska, iż prawo do spokojnego wypoczynku (urlopu) jest dobrem osobistym mieszczącym się w  otwartym katalogu tych dóbr zawartym w art. 23 k.c.

Nowy artykuł prof. M. Nesterowicza o odpowiedzialności biura podróży za „zmarnowany urlop”

W czasopiśmie „Przegląd Sądowy” (2011, nr 5) ukazał się artykuł prof. Mirosława Nesterowicza pt. Odpowiedzialność cywilna biura podróży za „zmarnowany urlop” w prawie polskim i porównawczym (na tle uchwały Sądu Najwyższego z 19 listopada 2010 r.). 

Autor podsumowuje swoje rozważania w następujący sposób:

Mam nadzieję, że po rozstrzygnięciu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Leitner i wydaniu przez Sąd Najwyższy uchwały z 19 listopada 2010 r. żaden polski sędzia już nie uzna, że w prawie polskim nie ma podstaw do zadośćuczynienia pieniężnego za zmarnowany urlop ex contractu.

dr Piotr Cybula